pl

Aktualności

02.03.2016

Zostaw Facebooka i ciepłe kapcie. Wyjdź ze strefy komfortu na Wielki Post!

Chcesz przeżyć Wielki Post „w pigułce”? Spróbuj przejść ponad 40 kilometrów w ciągu jednej nocy. Samotnie, w milczeniu. Tak przybliżają się do Boga uczestnicy EKSTREMALNEJ DROGI KRZYŻOWEJ.

Chcesz przeżyć Wielki Post „w pigułce”? Spróbuj przejść ponad 40 kilometrów w ciągu jednej nocy. Samotnie, w milczeniu. Tak przybliżają się do Boga uczestnicy EKSTREMALNEJ DROGI KRZYŻOWEJ.

- To nie jest jednorazowa wyprawa, tylko model życia dla ludzi z ideałami – mówi ks. Jacek WIOSNA Stryczek, ideodawca EDK – Ci ludzie, gdy stają przed wyzwaniem pokonania w brudzie i pocie 40 kilometrów, podejmują je bez wahania. To ci sami ludzie, którzy w imię tych ideałów łączą się pod sztandarem SZLACHETNEJ PACZKI, by zmieniać świat na lepsze.

Jak EDK, Paczka, to i Nordkapp!

- O EKSTREMALNEJ DRODZE KRZYŻOWEJ dowiedziałem się od koleżanki zaangażowanej w SZLACHETNĄ PACZKĘ – opowiada Witek Bednarz, od czterech lat ksiądz w Tomaszowie Lubelskim – Szukając informacji na temat ks. Stryczka trafiłem na EDK i od razu poczułem potrzebę, żeby się sprawdzić. Od tamtej pory przeszedłem EDK już 7 razy. Zaangażowałem się też w SZLACHETNĄ PACZKĘ. W 2015 roku wybrałem się także na samotną wyprawę rowerową na Nordkapp. Pokonałem 4800 km w 31 dni jadąc rowerem za 230 zł.

W trakcie EDK zasnąłem 14 razy

- Na EDK wyruszyłem zaraz po tym, jak KsiądzJacek wjechał mi na ambicję swoim kazaniem – mówi Marian, jeden z uczestników EDK. – To było ogromne wyzwanie. Zgadzam się księdzem Jackiem, że EDK zaczyna się dopiero wtedy, gdy jest ciężko. Trzeba wypłynąć na głębię. Zostawić Facebooka, dom, ciepłe łóżko i kapcie przed telewizorem. Pójść w nieznane i walczyć o siebie. Bóg nie zrobi tego za nas!

Oskar jest chirurgiem, a na EKSTREMALNĄ DROGĘ KRZYŻOWĄ wybrał się po dwóch nocnych dyżurach w szpitalu. Już przed trzecią stacją zaczęła dopadać go „ekstremalna” senność, a w czasie drogi 14 razy zasnął „na idąco”. Przełamał się jednak i ruszył dalej. - Ekstremalność polega na tym, że przekraczam siebie, wychodzę ze swojej dotychczasowej strefy komfortu i wchodzę w zupełnie nową rzeczywistość – mówi. - Podejmuję wyzwanie, które jest większe od tych, które podejmowałem dotychczas i ono mnie tworzy. Kiedy dokonam czegoś nowego, zmieniam się – dodaje.

Ciężko, żeby to człowieka nie zmieniło

- Zarówno SZLACHETNA PACZKA, jak i EDK zmieniają spojrzenie na życie i ludzi dookoła – mówi Tomasz, ekonomista. EDK przeszedł już 6 razy, wielokrotnie angażował się w Paczkę jako lider i darczyńca. - W obu przypadkach wchodzi się do innego świata z wygodnej strefy komfortu. W obu przypadkach jest to reakcja na potrzebę duchową. To konkretne przeżycia, od których nie da się już potem uciec. Ciężko, żeby to człowieka nie zmieniło – opowiada.

Jak podejmowanie wyzwań zmienia życie? Obejrzyj:

 

fot. Wojciech Ostrowski

Wspierają EDK